Aktualności
Monika Olejnik rozmawia z Adamem Hofmanem
Wpisany przez AdamHofman piątek, 02 grudnia 2011 18:26
Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Adam Hofman, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, witam Monika Olejnik, dzień dobry.
Adam Hofman: Witam serdecznie, dzień dobry.
Monika Olejnik: Czy Zbigniew Ziobro pokona Jarosława Kaczyńskiego swoją nową partią Solidarna Polska?
Adam Hofman: Nie.
Monika Olejnik: Nie, dlaczego nie, kto ma więcej siły Jarosław Kaczyński?
Adam Hofman: Zjednoczenie prawicy i stworzenie partii, która przez kolejne wybory jest na prawicy jedyna, mimo że prób było już kilka, poczynając od Marka Jurka z bardziej prawej strony, kończąc na ostatnio PJN, czyli odejście od Prawa i Sprawiedliwości od centrum, to się po prostu nie udawało, bo te zasoby polityczne, których na prawicy jest dużo mniej niż chociażby posiada Platforma czy lewica, mówię o zasobach dotyczących otoczenia – gospodarki, takiego wsparcia medialnego, to tych zasobów ponieważ nie jest za dużo – te zasoby są dziś przy Prawie i Sprawiedliwości.
Monika Olejnik: A jakie wsparcie medialne ma Prawo i Sprawiedliwość.
Adam Hofman: No nie wielkie, niestety nie wielkie.
Monika Olejnik: A kto tam wspiera Prawo i Sprawiedliwość?
Adam Hofman: No chodzi, mnie bardziej chodzi o takich dziennikarzy i takie tytuły, które nie piszą zawsze tego samego o Jarosławie Kaczyńskim, czyli, że jest złem wcielonym, no są takie tytuły, jest ich niestety niewiele, to są dwie gazety codzienne, jeden tygodnik.
Monika Olejnik: Właśnie, ostatnio czytam, że w tygodniku „Wprost” Michał Kamiński zwierza się Teresie Torańskiej, że Jarosław Kaczyński posądza go o to, że chodzi po burdelach w Brukseli.
Adam Hofman: Znaczy na przykład tygodnik „Wprost” do tych gazet nie należy, a pani redaktor Torańska, której ja bardzo lubię czytać wywiady, te, książkowe, no także pewnie nie należy do wspierających nas dziennikarzy, a Michał Kamiński dołączył do tego grona. A czy Michał Kamiński chodzi, czy nie chodzi po burdelach to naprawdę nie mam takiej wiedzy.
Monika Olejnik: Ale to chodzi o to, że pan prezes Kaczyński jest podejrzliwi, że nawet nie wie, że ktoś żartuje i myśli poważnie, że Michał Kamiński chodzi po burdelach.
Adam Hofman: Ja przede wszystkim wziąłbym w cudzysłów słowa Michała Kamińskiego, bo od jakiegoś czasu, od tego, jak założył PJN jego wywiady miały na celu nie tyle pokazywanie, jak jest naprawdę, co w jakimś sensie zaszkodzenie Jarosławowi Kaczyńskiemu, bo już nowy plan polityczny Michała Kamińskiego, czyli żeby dostać się do europarlamentu z taką grupą, być może z Romanem Giertychem, być może także ze Zbigniewem Ziobro jakoś powoli jest realizowana. Michał to sprawny polityk, no ale to co pisze, czy mówi, trzeba czytać w kontekście przyszłych wyborów do europarlamentu.
Monika Olejnik: Czyli rozumiem, że jest grupa Ziobro, Michał Kamiński, Robert Giertych i ta grupa będzie chciała się dostać do europarlamentu ponownie, znaczy Roman Giertych nie ponownie.
Adam Hofman: Na dziś te rozmowy są pewnie mało zaawansowane, ale już są w Brukseli, no bo głównym celem tych posłów jest reelekcja i ja troszkę żałuję, że przez ten długi czas zarówno Zbigniew Ziobro, jak i Tadeusz Cymański, Jacek Kurski sytuację, w której Europa się zmienia, ba zmienia się bardzo poważnie, no to dziś kanclerz Merkel i Nicolas Sarkozy odwołuje premierów, ci panowie zamiast zajmować się Europą z punktu widzenia Polski, to ważne, zajmowali się reelekcją i tworzeniem nowej partii.
Monika Olejnik: Nowa partia nie zamierza jeszcze opuszczać Prawa i Sprawiedliwości, choć wczoraj Arkadiusz Mularczyk powiedział, że będą tworzyć nową partię, bo chce się dostać na radę polityczną Prawa i Sprawiedliwości, czy drzwi będą dla nich zamknięte.
Adam Hofman: Nie, no tak, jak dla dziennikarzy w części otwartej będzie mógł wejść każdy, także nieczłonkowie partii, ale oczywiście w części zamkniętej, jak zawsze, rada polityczna jest tylko dla członków partii.
Monika Olejnik: Nie żal panu, że tylu kolegów zostało wyrzuconych z PiS.
Adam Hofman: Żal mi, że mieli plan polityczny, by założyć swój klub, no bo pani obserwuje życie polityczne od długiego czasu, jest pani bardzo doświadczonym dziennikarzem wie pani, że nie ma takich sytuacji, w której jest jedna partia, a dwa kluby, no bo to jest rozdwojenie jaźni. W związku z tym do piątku, czyli do końca pierwszego posiedzenia sejmu ci, którzy zgłoszą się u marszałka i wrócą do klubu, czy przystąpią do klubu Prawa i Sprawiedliwości nie zostaną wyrzuceni.
Monika Olejnik: Myśli pan, że znajdą się takie osoby wśród tych siedemnastu?
Adam Hofman: Nie wiem czy się znajdą, bo to nie jest kalkulacja, to jest jeszcze ostatnia furtka, wyciągnięta ręka, po prostu taki gest.
Monika Olejnik: Dobrze, a o co może chodzić Ziobrze, niech pan powie, o co tak właściwie chodzi?
Adam Hofman: Moim zdaniem o co chodzi Kurskiemu, to jest lepsze pytanie. Bo to spiritus movens tego ruchu jest Jacek Kurski i moim zdaniem Jackowi Kurskiemu chodzi o dwie sprawy, to znaczy z jednej strony reelekcja w takiej szerszej grupie, tych ludzi, którzy dziś są poza głównymi partiami, być może będą tam – część ludzi z PJN, być może właśnie Roman Giertych, być może Michał Kamiński, ale w dłuższej perspektywie, w takim meta, politycznej perspektywie chodzi mu o odgrywanie znacznie większego wpływu na to, co się dzieje na polskiej prawicy. Być może jego pomysłem jest Zbigniew Ziobro na prezydenta, Jacek Kurski stanie się wtedy głównym rozgrywającym polskiej polityki.
Monika Olejnik: Czy prezes jest zły na to, co się dzieje?
Adam Hofman: Nie, to znaczy jest mu w tym znaczeniu przykro, tak jak mnie, znaczy kolejny rozłam na prawicy na pewno w krótkim okresie tej nie posłuży, no bo w krótkim okresie będą jakieś zawirowania sondażowe, pewne zamieszanie wśród centroprawicowego elektoratu. Ale w długim okresie to się wszystko wyklaruje i sytuacja wróci do normy. No cóż, kolejni politycy zostaną poza głównym nurtem centroprawicy.
Monika Olejnik: No i kto będzie następcą Jarosława Kaczyńskiego.
Adam Hofman: No, ale to nie jest rozmowa na dzisiaj, bo na dziś nie ma mowy o sukcesji, dlatego że Jarosław Kaczyński jest przywódcą prawicy i ja wiem to dobrze, że po zmianach, które w partii będą, bo muszą być, żeby partia była sprawniejsza, lepiej się komunikowała i wygrywała, po tych zmianach Jarosław Kaczyński jeszcze raz zawalczy o zwycięstwo.
Monika Olejnik: Wczoraj „Gazeta Wyborcza” ujawniła zeznania Marka Wełny, prokuratora czynnego, który pod przysięgą mówił, że kazano mu szukać haków na Leszka Millera, Jacka Piechotę, Marię Oleksy, Józefa Oleksego, Aleksandra i Jolantę Kwaśniewskich, te haki były szukane na polecenie Jarosława Kaczyńskiego.
Adam Hofman: Ja przejrzałem wczoraj ten artykuł, no wydaje się, że są dwie możliwości, albo pan prokurator Wełna pomawia Janusza Kaczmarka, Zbigniewa Ziobro i Bogdana Świączkowskiego, którzy to się z nim kontaktowali i rzekomo się powoływali na Jarosława Kaczyńskiego, przy czym ja od razu zaprzeczam, Jarosław Kaczyński nigdy takich pełnomocnictw, ani takich decyzji nikomu nie wydawał.
Monika Olejnik: A skąd pan wie?
Adam Hofman: No bo rozmawiałem z nim, pytałem go wielokrotnie.
Monika Olejnik: Wczoraj, tak.
Adam Hofman: Tak, wiem także, że takie zasady po prostu u nas obowiązują, Jarosław Kaczyński jest tego typu politykiem, nigdy takich zleceń, pełnomocnictw, czy pomysłów nie miał. W związku z tym albo prokurator Wełna pomawia tych panów, albo panowie powoływali się nieuprawnienie, ale nawet z wypowiedzi Janusza Kaczmarka w tym artykule, który przecież przyjacielem Jarosława Kaczyńskiego nie jest, który zaprzecza takim działaniom, no wynika, że to są pomówienia pana prokuratora Wełny.
Monika Olejnik: A może Zbigniew Ziobro tak mówił, skąd wiadomo.
Adam Hofman: No nie, nie sądzę, znaczy to jest, po prostu nie sądzę, ale to jest sprawa między tymi trzema panami, a prokuratorem Wełną.
Monika Olejnik: Wełna ujawnia też, jak ówczesna władza przekazywała kopie akt z jego śledztw, między innymi, sympatyzującej z PiS „Gazecie Polskiej” i Patrycji Koteckiej, aktualnej żonie pana Ziobro.
Adam Hofman: No cóż, ja sądzę, że to są pomówienia pana prokuratora, ale to jest sprawa między panem Zbigniewem Ziobro, panem Święczkowskim, panem Kaczmarkiem, a panem prokuratorem Wełną.
Monika Olejnik: Przypomnę, że to były zeznania pod przysięgą.
Adam Hofman: No tak, albo to są pomówienia, albo panowie wykonywali te czynności w co, jak mówię, nie wierzę.
Monika Olejnik: Jarosław Kaczyński martwi się o to, że Niemcy biją Polaków i mówi, że to wszystko przez Donalda Tuska.
Adam Hofman: No to jest skrót myślowy, który ma skompromitować sprawę, a sprawa jest poważna, bo mamy tu dwa elementy. Nie tylko to, że przyjechali tu Niemcy ściągnięci przez Polaków i to nie Niemcy zwykli postronni obserwatorzy czy obywatele, tylko po prostu regularni paramilitarni bojówkarze, którzy byli uzbrojeni i tłukli, jak leci, no biegli Nowym Światem i tłukli, jak leci, co więcej schronili się w jednym z lokali i to nie przypadkowo, mówię o „Krytyce Politycznej”, domyślam się, że nieprzypadkowo, bo jak widziałem film w Internecie, oni biegli przez cały Nowy Świat i dużo różnych lokali mijali żeby się tam schronić, między innymi, moje biuro poselskie, jakoś tam nie wbiegli.
Monika Olejnik: Tak, ale ta wypowiedź stała się obiektem żartów, nie tylko w prasie polskiej, a w prasie niemieckiej tak samo.
Adam Hofman: A nie powinna, bo to jest tak, że jak na przykład na G8 jadą zadymiarze z całego świata, to policja tam, gdzie ona się odbywa potrafi zatrzymać tych zadymiarzy, nie martwiąc się o nich, a polska policja nie potrafi.
Monika Olejnik: Wie pan, ale porównywać tych młodych mężczyzn i kobiety do aparatu, który tworzył kiedyś Adolf Hitler, to chyba lekka przesada.
Adam Hofman: Wie pani, ale ci bojówkarze, to jest jedna z bardziej znanych bojówek na świecie i to bojówka zorganizowana w taki sposób...
Monika Olejnik: Ale i Donald Tusk jest temu winien, że te bojówki są w Polsce?
Adam Hofman: No, znaczy on bezpośrednio oczywiście, przecież nikt...
Monika Olejnik: Ale tak powiedział były premier.
Adam Hofman: Nie, nie, nie, ja zaraz powiem, nie chodzi o to żeby Donald Tusk zatrzymywał autobusy z bojówkarzami, ale w tym czasie, kiedy w Polsce niektóre środowiska ściągają bojówkarzy z zagranicy żeby zatrzymać marsz niepodległości, Donald Tusk był na koncercie w Łodzi wraz z ministrem sprawiedliwości.
Monika Olejnik: Uważa pan, że Donald Tusk powinien być wtedy na Nowym Świecie, tak?
Adam Hofman: Znaczy niekoniecznie powinien być na Nowym Świecie, ale jednak jakieś zarządzanie kryzysowe, skoro nie działa na tym niższym poziomie, czyli komendant wojewódzki...
Monika Olejnik: Jak nie działało, wszystko działało, no naprawdę działało.
Adam Hofman: Ale to pani uważa za dobrą decyzję władz Warszawy za wydanie zgody na trzy, na jeden marsz i dwie blokady, czy to jest rozsądne.
Monika Olejnik: Nie, ja uważam za błąd, że Prawo i Sprawiedliwość nie potrafi odciąć się od kiboli, ale to zupełnie inna historia.
Adam Hofman: Ale odcinamy się od kiboli, wie pani, nie, nie ja u pani w programie...
Monika Olejnik: Nie odcinacie się, www.radiozet.pl
Adam Hofman: Na www.radiozet się odetnę.
Monika Olejnik: Tak, to się pan odetnie, Adam Hofman i Monika Olejnik i będziemy się odcinać.
Monika Olejnik: Nie odcinacie się, bo Beata Kempa poręczała za Starucha, więc się nie odcinacie.
Adam Hofman: No łatwo by było teraz powiedzieć – widzi pani, widzi pani, ale co do sprawy kiboli...
Monika Olejnik: Widzi pani, widzi pani Beatę Kempę, tak, ooooo....
Adam Hofman: Yhm, ale nie powiem tak, to jest zbyt łatwe, zbyt łatwe.
Monika Olejnik: Ale cieszę się, że Beata Kempa nie jest u nas, a jest w Solidarnej Polsce.
Adam Hofman: Nie, nie, żałuję, że doszło do rozmowy, ale co do sprawy, bo ja u pani redaktor w programie także prosiłem, jeszcze w zeszłej kadencji, by marszałek Schetyna wyjął z zamrażarki ten nasz projekt o zwalczaniu chuliganów na stadionach i poza nimi i tam był zakaz ustawek, zakaz maczet, noży, także zakaz zasłaniania twarzy, gdyby wtedy to weszło w życie pewnie łatwiej by było zdobyć dowody, bo mamy 200 zatrzymanych i tylko trzech skazanych i to tych, którzy się sami przyznali, no to jest także smutna puenta wymiaru sprawiedliwości i tego dzisiejszego stanu.
Monika Olejnik: No dobrze, no ale odwoływać się do Adolfa Hitlera, no naprawdę, panie pośle.
Adam Hofman: Ale pani redaktor, ale pani też wie, że pierwszy raz mamy do czynienia z tego typu zjawiskiem, nawet prezydent Bronisław Komorowski, który jest przecież politycznie jak najdalej, zwrócił uwagę w swoim wystąpieniu, powiedział, że to smutne w sumie, że ci niemieccy bojówkarze to biegają po ulicach Warszawy i biją ludzi.
Monika Olejnik: No biją ludzi tak, a nie smutne, co robią kibole?
Adam Hofman: Także smutne. Ja uważam, że te trzy elementy były tu istotne, po pierwsze błąd założycielski, Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna odmówić. Jeśli nie chciała tym kolejnym...
Monika Olejnik: Odmówić komu?
Adam Hofman: Tak, no był Marsz Niepodległości i były także blokady, jeśli nie była w stanie zdroworozsądkowo, czyli niech marsz przejdzie, blokad nie robimy, to wszystkim, tak jak zrobił prezydent Lech Kaczyński, śp. Lech Kaczyński w sprawie parady. Była parada, był radykalny marsz, który miał ją zakłócić, nie było nic. I nie było zadymy.
Monika Olejnik: Czyli według pana Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna wydać...
Adam Hofman: Więc to był błąd założycielski...
Monika Olejnik: ...zakaz w ogóle demonstracji 11 listopada?
Adam Hofman: No, jeśli, ja uważam, że powinno być tak, jest Marsz Niepodległości i koniec, nic więcej w tym samym miejscu nie powinno mieć miejsca, jeśli są jakieś kontrmanifestacje, to daleko od siebie żeby nie doszło do zbliżenia. Ale jeśli już nie chciała tego robić, to w ogóle, to po pierwsze. Po drugie, no cóż, organizatorzy nie sprostali wyzwaniu, nie sprostali wyzwani, bo ja, jak była pierwsza rocznica tragedii smoleńskiej, było kilkadziesiąt tysięcy ludzi, my wtedy byliśmy współorganizatorami i naprawdę także mogli przychodzić i przychodzili inni ludzie i jakoś potrafiliśmy nad tym zapanować.
Monika Olejnik: Niektórzy mówią...
Adam Hofman: No i trzecie to „Krytyka Polityczna” i to porozumienie 11 Listopada, znaczy ściąganie z zagranicy bojówkarzy jest po prostu niedopuszczalne.
Monika Olejnik: W każdym razie, niektórzy mówią, że Jarosław Kaczyński mówi tak o Niemcach ostro, państwo mówili w czasie powoływania marszałka o katastrofie smoleńskiej żeby pokazać, że to jest właśnie ten nasz kawałek ziemi, którego nie oddamy Ziobrze.
Adam Hofman: Tu nie ma tylko i wyłącznie taktyki politycznej. To jest po prostu pewne przekonanie i to, a na tym poziomie wyższym to jest jeszcze przekonanie, że rzeczywiście w Europie się coś nowego dzieje, no bo jak kanclerz Merkel i Sakrozy odwołują sobie drugiego premiera to zaczyna być poważnie, no i my niestety, a my niestety trochę jak na początku lat 90 przez pewną wojnę kulturową i ideologiczną, która w Polsce została rozpętana, nie chodzi tylko o Palikota i krzyże, ale także właśnie między innymi co się stało 11, zajmujemy się tym zamiast nieuchronną podwyżką podatków, rozpadem strefy euro, no takimi rzeczami meta. Na pewno sporym kryzysem społecznym, przez to, co się będzie działo w budżecie, więc znowu będzie tak, że ludzie się zorientują dopiero po portfelach, że jest źle, tak jak na początku lat 90.
Monika Olejnik: No, ale tak się zorientowali, że jednak wybrali Platformę Obywatelską.
Adam Hofman: No jasne, ja to, przecież ja zgadzam się z wynikiem wyborów, no wybrali Platformę Obywatelską także przez to, że organizuje się igrzyska, a jak braknie chleba to będzie za późno.
Monika Olejnik: W czym jest lepszy Kaczyński od Ziobro?
Adam Hofman: We wszystkim, znaczy każda cecha polityczna, którą wymienilibyśmy jako ważne stoi po stronie Jarosława Kaczyńskiego. I nie tylko, jego środowisko polityczne, a także cechy osobiste, stąd jest po prostu liderem, który ma szanse poprowadzić prawicę do zwycięstwa.
Monika Olejnik: A jakie słabości ma Zbigniew Ziobro?
Adam Hofman: Nie wiem. Proszę pytać jego najbliższych przyjaciół, ja nie chcę o takich personalnych sprawach rozmawiać, bo za słabo znam tak osobiście Zbigniewa Ziobro.
Monika Olejnik: A zgadza się pan z prezesem Kaczyńskim z tym, że oni już od dawna, Jacek Kurski i Zbigniew Ziobro planowali przejęcie partii.
Adam Hofman: Jak dawno to było, to nie wiem, na pewno w czasie kampanii wyborczej ich działania już były skierowane wyłącznie na to żeby założyć swoją partię i klub. Czy było to planowane wcześniej, no być może, ale takiej wiedzy nie mam.
Monika Olejnik: Czy powinni mieć swojego wicemarszałka?
Adam Hofman: Nie sądzę, bo zasada, by te kluby, które wchodzą jako partie do parlamentu miały wicemarszałka jest o tyle rozsądna, że można by pomyśleć przecież o scenariuszu, że Platforma czy Prawo i Sprawiedliwość tworzy kilkanaście nowych klubów tylko po to żeby mieć kilkunastu wicemarszałków, byłoby to bez sensu. Więc teraz każdy nowy klub, który powstanie, dostanie wicemarszałka, to i drogie i mało skuteczne jeśli chodzi o prezydium sejmu.
Monika Olejnik: Czy sądzi pan, że za kilka lat, kiedy będą wybory prezydenckie, Zbigniew Ziobro stanie przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu?
Adam Hofman: Nie wiem, to zależy od sytuacji politycznej. Pewnie taki jest pomysł tych panów, Jacka Kurskiego, jak sądzę, ale sądzę, że będzie też taka sytuacja i taki kontekst polityczny, że tylko jeden kandydat prawicy będzie miał szanse.
Monika Olejnik: Ale co, Jacek Kurski, znaczy Zbigniew Ziobro jest marionetką w rękach Jacka Kurskiego, bo tak ciągle słyszę tak Jacek Kurski jest spiritus movens.
Adam Hofman: No kurzyści, nie ziobrzyści, ja zawsze bronię się, jak się mówi ziobrzyści, według mnie od zawsze byli to kurzyści, to widać na klubach, w różnych miejscach, to do Jacka przychodzą różni politycy związani z tym nowym klubem po instrukcje, no tak to już jest.
Monika Olejnik: A, czyli to są kurzyści, a nie ziobrzyści.
Adam Hofman: Kurzyści.
Monika Olejnik: A Ziobro to jest tylko...
Adam Hofman: No jest twarzą tego ruchu.
Monika Olejnik: Fajna twarz?
Adam Hofman: No niektórym się podoba.
Monika Olejnik: A panu się podoba?
Adam Hofman: Niektórym nie. To jest kwestia oceny jakby ładnych buzi, ja nie potrafię...
Monika Olejnik: A panu się podoba ta twarz?
Adam Hofman: No nie potrafię oceniać pańskiej urody.
Monika Olejnik: Ale nie w sensie, nie w sensie męsko-damskim.
Adam Hofman: Niech pani powie, czy się pani podoba.
Monika Olejnik: Tylko, tylko czy intelektualnie.
Adam Hofman: Politycznym?
Monika Olejnik: I politycznym.
Adam Hofman: Politycznym, nie. Bo gdybym uważał, że Zbigniewa Ziobro jest liderem prawicy to bym pewnie go wspierał, a tak nie uważam, uważam, że liderem prawicy teraz i w najbliższej przyszłości jest, będzie Jarosław Kaczyński.
Monika Olejnik: Czy on nie jest Brutusem?
Adam Hofman: No, w pewnym sensie jest, ale takim Brutusikiem, bo to nie jest nóż w plecy, który wykończy Cezara.
Monika Olejnik: Ale to jest plastikowy nóż, papierowy?
Adam Hofman: Jacek Kurski zawsze mówił, że w polityce wbija się perfumowane sztylety, ale to jest perfumowane, ale taki nożyk, który za bardzo krwi nie upuści.
Monika Olejnik: A, dziękuję bardzo Adam Hofman był dzisiaj gościem Radia ZET, dziękuję.
Adam Hofman: Dziękuję.
http://www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/Adam-Hofman16
Więcej artykułów…
Strona 1 z 48











